Babcia na szczęście, więcej nas nie wypytywała, tylko pomogła przygotować śniadanie i poszła do salonu czytać książkę. My tymczasem dokończyliśmy śniadanie i ustaliliśmy, że jeszcze dziś wrócimy do domu.
***
Jechaliśmy przez las. Słońce leniwie przelewało się przez gałęzie drzew.
- Zatrzymasz się na chwilkę? Kusi mnie, aby zrobić kilka zdjęć.
- Pewnie aniołku. -odpowiedział Ash uśmiechając się.
Zjechaliśmy na pobocze. Wysiadłam z auta, wyjęłam telefon i poszukałam odpowiedniego miejsca. Znalazłam idealne coś tam (fotografafy używają takich profesjonalnych słów.. :D ) Czułam na sobie spojrzenie chłopaka, odwróciłam się do niego. Był zamyślony, na jego twarzy błądził uśmiech, promienie słońca padały częściowo na jego twarz, przez mrużył delikatnie oczy. Lekki podmuch wiatru sprawił, że ciemne włosy figlarnie zatańczyły. W białej bluzce, nieco opinającej jego wspaniały tors, wyglądał cudownie, oparty o maskę samochodu na tle, jeszcze letniego, lasu. Zrobiłam mu zdjęcie, i następne.. kiedy nagle "oprzytomniał" i doszło do niego, że aparat był skierowany w jego stronę.
- Ashton, wyglądasz.. -zabrakło mi słów, więc tylko pokręciłam głową- ..myślałeś o pracy modela?
Zaśmiał się i podszedł do mnie.
- Nie kochanie, pokaż zdjęcia to może się zastanowię. -znów się zaśmiał i przytulił mnie od tyłu- No.. nie jest najgorzej. -pokiwał twierdząco głową, ocierając o moje ramie brodą.
- Nie najgorzej.. miśku, nie ma słów, którymi mogłabym opisać tą twarz, ciało.. idealny, perfekcyjny, boski to za mało.
- Mmm, mógłbym częściej słyszeć takie komplementy. -pocałował mnie w policzek.
- Nie ma sprawy mój Książe, ale coś za coś. -odwzajemniłam gest.
- Oczywiście Lady.
Postanowiliśmy przejść się jeszcze wzdłuż leśnej drogi. Robiłam zdjęcia, kiedy nagle usłyszałam cieche wycie, przechodzące w ujadanie.. wilki? Nie, w tych okolicach ich nie ma.. Spojrzałam na chłopaka, pokiwał głową dając znak, że też usłyszał, ruszyliśmy za dźwiękiem.
Ashton?
+
Cytat |
ArchiwumStatystyka |
Popularne
|
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz