Od jakiegoś czasu coś dziwnego działo się z Li. Zupełnie mnie olewała, nie chciała się przytulać ani całować, w ogóle nie miała dla mnie czasu. Nie to, żeby robiła coś ważnego... Derek mówił że cały czas przesiaduje z tym Liamem, mówił też jak na niego patrzy i że najchętniej rozebrałaby go w każdej chwili. Leżałem u sobie na łóżku, bylem sam. Brakowało mi Li obok, brakowało mi jej. Miałem wrażenie że już mnie nie kocha. Że było to tylko chwilowe. Bolało.
- Hej, w końcu odebrałaś. - powiedziałem do słuchawki.
- Jak się tak dobijasz jak głupi...
- Dziwisz mi się? Muszę porozmawiać z tobą przez telefon bo za każdym razem jak mnie widzisz mnie olewasz.
- Oj dobra, co chcesz?
- Ciebie. Tęsknię za tobą Li, tak cholernie za tobą tęsknię... - nie dala mi dokończyć.
- muszę kończyć, przyszedł Liam. - powiedziała i nie czekając rozłączyła sie.
Bolało. Czyli jednak mnie już nie kocha, wybrała Liama. Poczułem napływające łzy, szybko zamknąłem mocno oczy.
Li?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz