+

Cytat

Popularne

Od Lydii c.d Ashton

Ash pieścił mnie, językiem i palcami. Doprowadzał mnie do szaleństwa. Jęczałam głośno, a kiedy robił chwilowe przerwy chwyciłam go za włosy i delikatnie, ale mocniej przyciągnęłam go spowrotem między moje uda. Wygięłam się w łuk, gdy poczułam ogromną falę nieziemskiego orgazmu. Spojrzałam zadowolona na chłopaka, był szczerze zadowolony z siebie. Podniósł się i pocałował mnie, wkładając język między usta i penetrując nim. Wydałam z siebie zduszony jęk. Nie mogłam być mu dłużna. Zjechałam więc dłońmi w dół jego torsu, aż dotarłam do rozporka spodni. Rozpięłam go powoli i włożyłam rękę do środka, palcamj od razu wyczułam twarde przyrodzenie. Chwilę pieściłam go przez materiał bokserek. Zdjęłam je i członek "wynurzył się", sterczał, więc szybko go chwyciłam i powtórzyłam pieszczoty. Góra, dół, góra, dół. W tym czasie Ash całował moją szyję i pieścił biust. Przerwałam to i nachyliłam się do jego członka, wypinając się tyłem do Asha, przejechałam językiem po penisie, kończąc pocałunkiem na czubku. Polizałam go jeszcze, podgryzałam, aby ostatecznie włożyć do buzi.
Ashton?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Agata | WS | x x.