+

Cytat

Popularne

Od Lydii c.d Ashton

Przymknęłam oczy, uśmiechnęłam się.. było mi tak miło, na te słowa.
- Kocham Cię. -oparłam się delikatnie o chłopaka i przytuliłam go.
- Ja Ciebie też, aniołku. -położył dłoń na moich plecach.
Półsiedzieliśmy, półleżeliśmy tak przez pewien czas, póki w pokoju nie pojawił się Derek ze szklanka wody, a za nim mama. spojrzałam na nią gniewnie, czyli dało się coś zrobić innego. Szkoda tylko, że byli też ranni.
- Chodź, położysz się u mnie, a ja się rozpakuję. -zwróciłam się do Ashtona, pomogłam mu wstać.
***
Leżeliśmy u mnie w pokoju. Malia wtuliła się miedzy nas i zasnęła, a my patrzeliśmy w sufit trzymając się za ręce.
- Dziękuję Ci Ash. Z całego serca.. i przepraszam, przeze mnie naraża..
Ashton przerwał mi kładąc palec do moich warg.
- Nawet nie kończ. -zagroził z uśmiechem i sekundę po tym jak zdjął palec z moich ust, zastąpił go swoimi ustami.
Zaśmiałam się przez pocałunek i odwzajemniłam gest.

Ash? <3 :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Agata | WS | x x.