+

Cytat

Popularne

Od Ashtona c.d Lydii

Patrzałem na nich ze zdziwieniem, analizując to wszystko w głowie. Jaki on? To przez niego Li była taka spięta wcześniej? Jeśli tak to... co on jej zrobił? I przede wszystkim kin ten "On", tyle pytań, zero odpowiedzi...
- Jaki on? - spytałem opierając się o krzesło.
- Mniejsza z tym Ash. - powiedział twardo Derek. Spojrzałem na Li myśląc, że ona coś powie. Jednak milczała.
Spuściłem lekko głowę, byłem jej przyjacielem od tylu lat a dalej nie mówi mi o takich sprawach. No nic, nie chcę się z nią przez to kłócić. W ogóle się z nią nie chcę kłócić. Od razu chciałbym ją przepraszać i w ogóle, zupełnie przy niej wymiękam. Ech. Nagle zadzwonił mój telefon, przeprosiłem ich i odebrałem - dzwonił Mark. Zapraszał mnie na ognisko z okazji pożegnania lata, pytał też, czy Lydia i Derek nie chcieliby pójść. W końcu Mark był naszym wspólnym przyjacielem.
- Czekaj, zapytam. - odsunąłem telefon od ucha. - Idziecie na ognisko z okazji pożegnania lata? Mark zaprasza. - powiedziałem mając nadzieję, że się zgodzą.

Li?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Agata | WS | x x.