+

Cytat

Popularne

Od Ashtona c.d Lydii

Wsunąłem dłoń we włosy odchylając oczy do góry. Było mi tak dobrze, a ona była świetna w tym co robiła. Przejechałem dłonią po jej pośladku, lekko go ściskając. Lekko przesunąłem Li tak, żebyśmy mogli w tym samym czasie robić sobie dobrze. Trwało to pewien czas, ani mi, ani jej się nie śpieszyło. Mieliśmy czas i chcieliśmy się tym nacieszyć.
Po długich pieszczotach postanowiliśmy już przejść do rzeczy. Lydia położyła się na łóżku, a ja zawisłem nad nią. Złączyłem nasze usta w znów namiętnym pocałunku w tym samym czasie powoli w nią wchodząc. Nie chciałem robić nic, co mogłoby ją boleć. Wystarczająco nacierpiała się pod tym skurwielem. Będąc już w niej zacząłem się powoli poruszać jednocześnie całując ją w szyję.
- W porządku? - spytałem.
- Tak, spokojnie. - pogładziła mnie po głowie.
Po tych słowach delikatnie, ale nie bardzo przyśpieszyłem. Ktoś kiedyś powiedział, że kobieta osiąga największy orgazm nie przy brutalnym seksie, lecz przy tym delikatniejszym i za razem zmysłowym. Jak można mieć przyjemność z bólu?
- Kocham cię. - wyszeptałem jej do ucha nie zmieniając tempa.

Lii? ❤ ❤

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Agata | WS | x x.